Polska

Strona główna SAP na świecie Log In Stwórz nowy profil Kontakt z SAP

   

Przedstawiamy naszego klienta:

Słupki wciąż rosną

Andrzej Górski, Prezes Grodziskich Zakładów Farmaceutycznych Polfa
Andrzej Górski, Prezes Grodziskich Zakładów Farmaceutycznych Polfa

Z Andrzejem Górskim, prezesem Grodziskich Zakładów Farmaceutycznych Polfa, rozmawiamy o firmie, rynku leków i systemie SAP.

- Polfa Grodzisk z dużym rozmachem wkroczyła w kolejny etap przeobrażeń. Wiem, że jest Pan od wielu lat związany z tą firmą. Czy uważa Pan, że jest to atut czy bariera w zarządzaniu przedsiębiorstwem?
- Rzeczywiście, pracę w grodziskiej Polfie podjąłem w 1981 r. Przez dwa lata pracowałem w innej firmie farmaceutycznej - Polfie Warszawa. Jednak w Grodzisku nabywałem główne doświadczenia w branży. Pracując tutaj już ponad 20 lat jestem emocjonalnie związany z pracownikami i pewnymi obszarami działalności. Z pewnością znam ten zakład, znam ludzi i ich możliwości. Z drugiej strony świeże spojrzenie na firmę może przynieść nowe idee i rozwiązania. Nie potrafię ocenić, czy byłbym lepszym prezesem, gdybym przyszedł z zewnątrz. Jednoznaczna odpowiedź jest trudna.

- Które Pańskie decyzje były najtrudniejsze, a które w znaczący sposób wpłynęły na rozwój lub przyniosły korzyści Pana firmie?
- Zwykle bywa tak, że najtrudniejsze decyzje są jednocześnie kluczowe dla przyszłości Firmy. Ciężką, ale jestem przekonany korzystną dla nas decyzją, było rozpoczęcie restrukturyzacji. Proces ten, bardzo trudny nie tylko z punktu widzenia Zarządu, ale również całej załogi, daje szanse dalszego rozwoju i umacniania pozycji rynkowej Polfy Grodzisk. Wymierne korzyści powinniśmy dostrzec już wkrótce.

- Jakim podstawowym problemom musi Pan stawiać czoła w codziennej pracy?
- Moim podstawowym zadaniem jest, jak każdego członka zarządu, spowodowanie wzrostu wyników...

- ...czyli, aby przysłowiowe "słupki" rosły.
- Tak to można określić. Jeśli nie natychmiast, to ważne jest podjęcie takich decyzji, aby "słupki" mogły rosnąć w dłuższej perspektywie.

- Według jakich zasad dobiera Pan sobie ludzi?
- Choć może to brzmieć jak slogan: oceniając ich wiedzę i kompetencje. Ale także, a może i przede wszystkim, zdolność do nabywania nowych umiejętności i wiedzy oraz otwartość na poszerzanie horyzontów.

- A konkurencja: stymuluje do rozwoju, jak uważają niektórzy menedżerowie, czy może jest wręcz przeciwnie?
- Konkurencja zawsze i w każdej dziedzinie stymuluje rozwój. Wiemy to z doświadczenia sprzed kilkunastu lat, kiedy na polskim rynku raczej nie było o niej mowy. Rywalizacja wymusza rozwój i nie pozwala stać w miejscu. Z drugiej strony powoduje, że trzeba bardzo rozważnie podchodzić do każdej decyzji, zarówno po stronie sprzedaży, jak i po stronie kosztów. W pełnej konkurencji nie ma granicy obniżania kosztów. W skali globalnej zawsze znajdzie się ktoś, kto wykona coś taniej. Oczywiście, to nie znaczy lepiej. Potrzebna jest równowaga, ale i tak ostateczną weryfikację przeprowadzą klienci. Ważne jest, aby produkować tanio i dobrze.

- A Polfa w swojej produkcji skupia się bardziej na aspekcie "tanio", czy "dobrze"?
- W działalności jaką jest produkcja leków nie można mówić o gorszej jakości. Na tym polega wyjątkowość tej branży. Każdy wyrób musi spełniać warunki jakościowe. Tu nie ma drugiej jakości. Oczywiście, pomiędzy produktami a dokładniej ich skutecznością mogą być różnice.

- Jak się zmienił polski rynek farmaceutyków po wejściu do UE?
- Mamy tu do czynienia z dwoma istotnymi zjawiskami. Przede wszystkim jest to wzrost konkurencji. Rynek stał się bardziej "europejski" i wszyscy mogą w nim uczestniczyć. Innym czynnikiem jest częściowa zmiana legislacji dotycząca farmacji. Niestety niesie to za sobą zwiększenie nakładów i podnosi koszty działalności. Z drugiej strony konkurencja wymusza na nas obniżanie cen. Sytuacja stała się trudna, ale mam nadzieje, że wyjdziemy z niej obronną ręką.

- W jakim kierunku będzie się teraz firma rozwijać?
- Strategia została zdefiniowana przez zarząd, ale kierunki i trendy zawsze weryfikuje rynek. Na pewno skoncentrujemy się na określonej działalności, aby nie rozpraszać zasobów firmy...

- Czyli specjalizacja?
- Właśnie. Wcześniej działalność prowadziliśmy w kilku obszarach tzn. produkcji leków dla ludzi i dla zwierząt a także produkcji substancji czynnych. Obecnie koncentrujemy się na wytwarzaniu leków dla ludzi, klasyfikowanych w kilku grupach terapeutycznych: kardiologicznych, antyinfekcyjnych oraz leków OTC (wydawanych bez recepty - przyp. red.).

- A jeśli chodzi o kierunki rozwoju branży: także specjalizacja?
- No tak. Ze specjalizacją mamy do czynienia na całym świecie i w tym kierunku zmierza biznes farmaceutyczny. Nie oznacza to bynajmniej, że wszystkie firmy będą pozbywały się innych działalności. Będą raczej dążyć do tego, aby niezwiązane ze sobą obszary funkcjonowania firmy były wydzielone organizacyjnie. Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w Polfie. Chcemy przenieść produkcję leków weterynaryjnych do naszej spółki zależnej: Biowet Drwalew. Takie rozwiązanie daje duże możliwości optymalizacji produkcji i kosztów.

- Co przeszkadza, a co pomaga robić biznes na polskim rynku?
- Od niedawna obowiązuje u nas nowe prawo farmaceutyczne. Urzędy centralne są w trakcie przygotowań do realizacji zadań postawionych przez ustawodawcę, szczególnie w zakresie rejestracji i re-rejestracji leków. Bardzo to utrudnia działalność firmom farmaceutycznym.

- A co sprzyja?
- Fakt, że jesteśmy już krajem Unii Europejskiej. Potencjalnie wszystkie jej rynki stoją przed nami otworem. Wymaga to jedynie przystosowania się pod względem prawno-administracyjnym no i oczywiście stawienia czoła konkurencji. Poza tym szansami są także rynki pozaunijne, gdzie polskie firmy na nowo odbudowują swoje pozycje.

- Jak będzie wyglądała Polfa Grodzisk za 10 lat?
- Sam bym chciał wiedzieć. Na podstawie obranego przez nas kierunku rozwoju mogę oczekiwać, że będzie to firma nowoczesna i stabilna, o ugruntowanej pozycji na rynku polskim, ale mająca swoje miejsce na rynkach Unii. Musimy zwiększyć swoje udziały zarówno na zachodzie Europy, jak i w Polsce.

- Jaki jest obecnie Wasz udział w rynku polskim?
- W perspektywie najbliższych lat będzie on wynosił ok. 2%. Obecnie jest to ok. 1%. Udział ilościowy jest odpowiednio większy w stosunku do udziału pod względem wartościowym.

- To oznacza, że produkujecie tanie leki?
- Nasze wyroby plasują się obecnie w średnim segmencie cenowym.

- A jak wygląda ich sprzedaż?
- Ciągle umacniamy swoją pozycję rynkową. Co więcej, w pierwszym półroczu br. odnotowujemy znaczący, bo ponad 15-procentowy wzrost sprzedaży. A to dopiero początek działalności w nowej strukturze. Ten wzrost jest związany z nowym właścicielem, który dofinansował naszą działalność i przekazał know-how. Tym inwestorem jest węgierski Gedeon Richter. Firma była od dawna obecna na rynku polskim, zresztą wciąż sprzedaje tu swoje produkty. Jest drugim co do wielkości koncernem farmaceutycznym w Europie środkowo-wschodniej. Gedeon Richter posiada kilka zakładów produkcyjnych na świecie i 32 przedstawicielstwa handlowe, co ważne powadzi również działalność na bardzo specyficznym i wymagającym rynku Stanów Zjednoczonych.

- Co się zmieniło od 2002 r., kiedy firma została przejęta przez Gedeon Richter? Czy wyszło to firmie na dobre?
- Przede wszystkim Polfa została dokapitalizowana. Ma to zasadnicze znaczenie dla jej funkcjonowania i rozwoju. Ostatnie lata przed prywatyzacją firma balansowała na cienkiej linie. Zadłużenie kredytowe było znaczne i stanowiło groźbę dla dalszego jej funkcjonowania. Wejście Gedeon Richter ustabilizowało naszą sytuację i pozwoliło optymistycznie patrzeć w przyszłość. Pozyskanie inwestora strategicznego to olbrzymi krok naprzód. Jako przedsiębiorstwo państwowe poczyniliśmy szereg inwestycji, które pozwoliły na utrzymanie pozycji rynkowej grodziskiej Polfy, wszyscy jednak wiedzieliśmy, że niezbędna jest restrukturyzacja oraz inwestycje w dalszy rozwój zarówno produktów oraz infrastrukturę. Z biznesowego punktu widzenia zawsze lepiej jest wykonać ten trudny krok po prywatyzacji lub w trakcie - nigdy przed nią. Okres wyczekiwania i negocjacji nie sprzyja radykalnym zmianom.

- Czym wyróżnia się Polfa Grodzisk na tym ogromnym rynku blisko 400 firm farmaceutycznych?
- Oczywiście wyróżnia się produktami. Wiele z nich jest znanych na rynku i są one cenione przez lekarzy i pacjentów. I to jest chyba dla firmy najważniejsze. Poza tym Polfa Grodzisk jest zakładem z ponad 100-letnią historią. To budzi zaufanie naszych odbiorców. Realizujemy swoje zadania nie tylko ku satysfakcji klientów, ale i pracowników. Wpisujemy się również w historię i działalność naszego regionu. Wiele inicjatyw społecznych i kulturalnych Grodziska Mazowieckiego nie mogłoby być zrealizowanych bez wsparcia Polfy.

- Czy inspiruje Pana jakiś autorytet w biznesie?
- Jako konkretna osoba z imienia i nazwiska nie. Wielu głośnych menedżerów często okazuje się autorytetami tylko czasowymi. Oczywiście, imponują mi dynamiczni przedstawiciele biznesu, którzy dbają o rozwój swoich firm, powiększają ich udziały w rynku i wzbogacają marki. Dla mnie liczą się jednak bardziej wartości niż osoby.

- Zdradzi Pan, jakie to wartości?
- Przede wszystkim prawda, nawet najgorsza, a nie stosowanie wybiegów. A także uczciwość w postępowaniu. To moja dewiza, oczekuję tego zarówno od najbliższych współpracowników jak i wszystkich pracowników.

- Co spowodowało, że planując informatyzację zarządzania firmą wybraliście ofertę SAP?
- Rozpoczęliśmy od analizy potrzeb informatycznych, następnie dokonano analizy procesów biznesowych zachodzących w firmie, dzięki temu mogliśmy sprecyzować nasze oczekiwania wobec nowego systemu a co za tym idzie dostawcy. W grę wchodzili "najwięksi", staraliśmy się poznać możliwości i wiarygodność potencjalnych partnerów. Istotnym było również doświadczenie w sektorze farmaceutycznym jak również możliwość zintegrowania z systemem działającym w Gedeon Richter. Wybór oferty SAP było logiczną konsekwencją postawionych zadań.

- Jak Pan ocenia stopień informatyzacji swojej firmy?
- Dotąd informatyzacją objęliśmy dziedziny, które z punktu widzenia zarządzania przedsiębiorstwem, przepływu informacji oraz analizy danych są dla nas najważniejsze. Oczywiście jest to proces długoterminowy. Już planujemy nowe wdrożenia.

- Czego, oprócz korzyści finansowych, spodziewa się Pan po tym wdrożeniu?
- System wspomagający zarządzanie jest tylko narzędziem, z którego trzeba umieć korzystać. Daje ono olbrzymie możliwości analizy, kontrolingu i obserwacji wszelkich zdarzeń gospodarczych, które w firmie występują. Jak wielkie korzyści odniesie firma, okaże się jednak wtedy, gdy w pełni wykorzystamy możliwości, które daje system.

- Dziękuję za rozmowę.

(redsb)

Czy chcą się Państwo dowiedzieć więcej? W celu otrzymania dodatkowych informacji proszę skontaktować się z SAP.

Zapamiętaj
Prześlij znajomemu

Kariera@SAP Kontakt z SAP
Prawa autorskie/Znak towarowy Polityka prywatności Stopka redakcyjna Podgląd tylko tekstu Podgląd wydruku

Czy mają Państwo pytania lub komentarze na temat stron WWW?
Proszę skontaktować się z webmaster@sap.com.