Polska

Strona główna SAP na świecie Log In Stwórz nowy profil Skontaktuj się z SAP online lub
zadzwoń 00 800 491 1525

   

Ludzie IT - Piotr Sandomierski, dyrektor działu informatyki DEC Sp. z o.o.

Poszukiwacz wyzwań

Piotr Sandomierski, dyrektor działu informatyki DEC Sp. z o.o.
Piotr Sandomierski, dyrektor działu informatyki DEC Sp. z o.o.

Piotr Sandomierski nie lubi stagnacji. Pracę zmienia średnio co cztery lata, bo boi się popaść w rutynę. Nowe wyzwania go mobilizują, zmuszają do wysiłku, a zakończony sukcesem wysiłek przynosi satysfakcję. Teraz, w DEC Sp. z o.o., szykuje się do aktualizacji systemu SAP.

Twarda 30 to niewielki, przytulny biurowiec przy rondzie ONZ w Warszawie stojący niebezpośrednio przy właściwej ulicy Twardej. Od 15 miesięcy pracuje tu Piotr Sandomierski, dyrektor działu informatyki DEC Sp. z o.o. Przychodzi o 8.00, chociaż praca w firmie zaczyna się o 9.00. Ten nawyk pozostał mu z poprzedniego miejsca zatrudnienia.

Piotr Sandomierski został informatykiem po części z przypadku, po części z zamiłowania. Studiował na nie istniejącym już dziś Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej Politechniki Warszawskiej. Fascynacja fizyką dopadła go w szkole średniej. W trakcie studiów zorientował się jednak, że to nauka pasjonująca, ale trudno z niej utrzymać rodzinę. Jak większość ówczesnych kolegów, poszukał dodatkowego zajęcia. Załapał się jako nocny stróż, do pilnowania Środowiskowego Laboratorium Jonów Ciężkich Uniwersytetu Warszawskiego. Obiekt był jeszcze w budowie, za to jako jedno z nielicznych wtedy miejsc w Warszawie, miał dostęp do Internetu. Tam, w długie noce, Piotr Sandomierski poznawał tajniki obsługi komputera i budowy sieci. Wtedy zaczęła się jego przygoda z informatyką. Pod koniec studiów był już całkiem niezłym fachowcem.

Jego pierwszym poważnym zadaniem było usprawnienie help desku w ówczesnym Ministerstwie Przekształceń Własnościowych. Administracja państwowa stawiała wtedy pierwsze kroki w informatyzacji. Wkrótce awansował. Z help desk mana stał się administratorem sieci.

Ciekawe zadanie.

Po pożegnaniu z ministerstwem Piotr Sandomierski trafił do firmy ABB. Tam po raz pierwszy zetknął się z systemem SAP. Jako administrator sieci komputerowej uczestniczył we wdrożeniu i w organizowanych z tej okazji szkoleniach. W ABB wkroczył też na kolejny szczebel kariery zawodowej. Po ukończeniu programu Warsaw Executive Master of Business Administration został szefem działu telekomunikacji i zaopatrzenia.

W każdym miejscu pracy Sandomierski spędza około czterech lat. Jak sam przyznaje, mniej więcej po takim czasie zwalnia tempo i osiada na laurach. Potrzebuje nowych wyzwań, żeby pójść do przodu. Dlatego też, kiedy po pięciu latach w ABB stwierdził, że zbyt wolno się rozwija, przyjął ofertę DEC i został tu dyrektorem działu informatyki.

W najbliższych tygodniach przed Piotrem Sandomierskim i jego zespołem stanie trudne zadanie przeprowadzenia aktualizacji systemu SAP R/3. W DEC przygotowywana jest bowiem nowa strategia działania. Będzie się wiązała z przejściem z jednego rodzaju usług na rzecz rozwoju innych. - Nasz SAP powinien być przygotowany do wspierania tej nowej strategii - mówi Sandomierski. - Trzeba dopasować system do ewoluujących warunków.

Aktualizacja rozpoczęła się od zmapowania procesów w firmie. Koniec tych działań powinien się zbiec z ogłoszeniem nowych planów Zarządu. Następnie rozpocznie się analiza, jak - zgodnie z przyszłą strategią - powinny wyglądać procesy biznesowe przedsiębiorstwa. Potem przyjdzie etap odzwierciedlania tych nowych procesów w systemie.

Przedsięwzięcie jest skomplikowane, ponieważ jednocześnie będzie podwyższana wersja systemu SAP. W tej chwili DEC pracuje jeszcze na starym R/3. Za jego obsługę SAP pobiera wyższą opłatę. Upgrade obniży więc koszty.

System SAP w DEC jest wyposażony w standardowe moduły. Z jednym wyjątkiem... Specjalnie dla DEC w SAP-ie napisano specjalny moduł "Ruch cystern", pomagający zarządzać wagonami. To wdrożenie było pierwszym tego rodzaju w branży kolejowej.

Swoją współpracę z SAP Piotr Sandomierski ocenia bardzo pozytywnie. Podczas renegocjacji umowy serwisowej był miło zaskoczony elastycznym podejściem do zmiany potrzeb biznesowych swojej firmy. - Mamy nową umowę serwisową, z której jesteśmy bardzo zadowoleni - podkreśla. - Upgrade systemu pozwoli nam bardziej zautomatyzować wiele czynności. Już po wstępnej analizie możemy spojrzeć krytycznie i uprościć pewne procesy. Liczymy również na to, że nowa wersja przyniesie ze sobą bardziej przyjazny dla użytkownika interfejs.

Władca demokratyczny.

Pan Piotr lubi być systematyczny. Pracę zaczyna od przeczytania poczty i ułożenia sobie porządku dnia. Za swój ważny obowiązek - obok zarządzania swoim działem - uznaje częste, robocze kontakty z kolegami z innych komórek firmy. Te rozmowy są po to, aby dokładnie wiedzieć, jakie mają problemy. Później razem ze swoim zespołem szuka dla nich najlepszych rozwiązań. Stara się odbywać takie spotkania regularnie. Podkreśla wagę bezpośredniej rozmowy. - Jeśli ktoś długo do mnie nie przychodzi, to ja idę do niego - mówi.

Dział informatyki jest podzielony na dwie części. Jedna to administratorzy i help desk. Druga to ludzie zajmujący się bezpośrednio systemem SAP, programiści, którzy piszą do niego rozszerzenia i pilnują, żeby sprawnie funkcjonował. W tej chwili z Piotrem Sandomierskim pracuje siedem osób.

W firmie DEC panuje otwarta atmosfera. A to jest coś, co dyrektor działu informatyki bardzo sobie ceni. Sam uważa siebie za władcę demokratycznego. Nie ma w sobie nic z despotycznego szefa-tyrana z biurowych karykatur. Dzieli się z zespołem każdą informacją, którą może przekazać. Nie uważa się za wszechwiedzącego. Jeżeli czegoś nie wie, nie boi się tego powiedzieć. Pyta wtedy swoich ludzi, którzy są specjalistami. A oni bardzo to w nim cenią. Lubią go i szanują. Mawiają, że ich dział jest oazą spokoju.

Dyrektor zawsze ma czas dla swoich pracowników. Najważniejszy jest dla niego sens wykonywanej pracy. To, co robi musi przynosić korzyść. - Odbiorcami naszej pracy nie są przecież informatycy, ale zwykli użytkownicy. Jeśli są zadowoleni z naszej pracy, to jest dla nas największa radość - mówi Sandomierski. Stara się być ogniwem łączącym skomplikowany świat informatyki z potocznym pojmowaniem komputera jako biurowego narzędzia.

Wie, skąd bierze się, często spotykane, niezrozumienie administratorów i użytkowników. - Informatyk jest w firmie jak szaman, czarodziej, mówi innym językiem - tłumaczy. - Czasem trudno go pojąć. Trzeba jednak pamiętać, że działa to w obie strony. Informatycy również bywają sfrustrowani tym, że nie rozumieją, co użytkownik do nich mówi lub, co gorsza, jak nielogicznie się zachowuje. Komputerowcy myślą według pewnego algorytmu. Siedząc przez kilkanaście godzin dziennie przed komputerem, wchodzą w końcu w pewien schemat, gdzie każda sekwencja działań jest logiczna. Po pewnym czasie zaczynają działać zgodnie z tym schematem i dziwią się, że inni nie zachowują się podobnie. Stąd biorą się frustracje obu stron. Ja na szczęście nie mam wykształcenia informatycznego. Na studiach uczono mnie, że trzeba być otwartym na świat - podkreśla Piotr Sandomierski.

Ostatnio myśli o zastosowaniu programu do rozmów on-line jako narzędzia komunikacji wewnętrznej, zamiast telefonu czy maila. Tu, o dziwo, napotyka opór ze strony pracowników firmy, postrzegających tego typu oprogramowanie jako narzędzie do plotkowania, a nie komunikacji biznesowej.

Stara się, żeby ta część jego zespołu, która ma bezpośredni kontakt z użytkownikami, była otwarta na ich potrzeby. Próbują spełniać każde oczekiwanie, jeśli tylko nie naraża ono bezpieczeństwa systemu. - Oczywiście są rzeczy, z którymi użytkownicy się nie zgadzają. Głównie chodzi o ograniczenia, jakie na nich nakładamy - śmieje się pan Piotr. - Niestety, takie są wymogi dzisiejszego świata. Nie można pozwolić użytkownikowi zainstalować na firmowym sprzęcie dowolnego oprogramowania.

O swoich pracownikach Piotr Sandomierski wyraża się w samych superlatywach. Zespół informatyków z DEC został wyróżniony przez Teleinfo w "Raporcie o 100 najlepiej zinformatyzowanych firmach w Polsce", jako jeden z pięciu najlepszych w kategorii "Transport, logistyka, spedycja".

Po godzinach.

Z pracy wychodzi różnie. Czasem o 17.00, czasem o 20.00. Ale nie chce stać się pracoholikiem. Niestety, zbliżająca się aktualizacja systemu SAP może to zmienić. Stara się nie pracować w domu, chociaż nie zawsze mu się to udaje. Ostatnie wakacje musiał spędzić z laptopem. Rodzina, żona i dwóch synków, nie była zachwycona, ale udało się znaleźć też pozytywne strony tej sytuacji. Zabrał dla dzieci bajki, które mogły oglądać, kiedy zabrakło im innych atrakcji.

W domu pan Piotr używa komputera przede wszystkim do celów rozrywkowych. Wyświetla dzieciom filmy lub gra z synem. Internet traktuje użytkowo, jako źródło informacji. Nie prenumeruje już Rzeczpospolitej, bo czyta ją w sieci. Jeśli zdarzy mu się uruchomić komputer w domu, to zagląda na strony portali z newsami, żeby sprawdzić, co się dzieje. Synowie Piotra Sandomierskiego są w wieku 4 lata i 1,5 roku. Młodszego komputer już przyciąga tajemniczym szumem. Natomiast pierwsze spotkanie starszego, Mateusza, z komputerem było tragikomiczne w skutkach. Po pierwszym dotknięciu przez niego klawiatury wypadł klawisz.

Rodzina jest dla niego bardzo ważna. Stara się mieć dla niej czas. Przynajmniej raz do roku jedzie z żoną i dziećmi na wakacje. Jak tylko nadarzy się taka możliwość, również weekendy spędzają poza domem. Nie udaje im się to jednak zbyt często.

Karolina Tołwińska

Czy chcą się Państwo dowiedzieć więcej? W celu otrzymania dodatkowych informacji proszę skontaktować się z SAP.

Zapamiętaj
Prześlij znajomemu
Kariera@SAP  Kontakt z SAP
Prawa autorskie/Znak towarowy  Polityka prywatności  Stopka redakcyjna  Podgląd tylko tekstu  Podgląd wydruku

Czy mają Państwo pytania lub komentarze na temat stron WWW?
Proszę skontaktować się z webmaster@sap.com.