Przedstawiamy naszego klienta:
Gdyby tak jeszcze storno...
Krystyna Popielewicz |
 |
Podczas wdrażania kierowałam dwoma zespołami - FI oraz Treasury. Wdrażanie trwało rok, teraz wróciłam do kierowania wydziałem finansowym.
Ten rok to był okres ogromnego stresu z powodu odpowiedzialności, jaka na mnie ciążyła. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z SAP, w ogóle nie wiedziałam, o co w tym chodzi. Najpierw musieliśmy system zrozumieć i ustalić, co i jak chcemy z niego zaadaptować. Teraz sama jestem jednym z jego użytkowników. Cieszę się, gdy moi pracownicy mówią, że system dobrze pracuje. To jest olbrzymia satysfakcja.
Bardzo dobrym pomysłem było zatrudnienie w każdym zespole wdrożeniowym informatyka z przygotowaniem finansowym. Ci ludzie dalej z nami pracują, a dzięki temu, że znają system i my się z nimi znamy od początku, współpraca układa się tak, jak powinna.
To jest dobry system, ale jednej rzeczy mi w nim brakuje - możliwości zachowania czystości obrotów na kontach, tzw. czerwonego storno. Ono służy temu, że jeśli się pomylimy księgując, to można zniwelować błąd. Unika się zawyżania obrotów na koncie. W R/3 nie wszystkie raporty to widzą.