Wokół biznesu
Potwierdzenie lepszej koniunktury
Na podstawie wyraźnej i poczynając od lutego 2003 r. trwałej poprawy wartości Pengabu można przewidywać utrzymanie wzrostowego trendu w rozwoju naszej gospodarki w pierwszym kwartale 2004 r. Potwierdzają to dane makroekonomiczne z Polski oraz - choć w mniejszym stopniu - z innych gospodarek świata.
Agregowany wskaźnik koniunktury w placówkach bankowych Pengab w listopadzie ub. roku kontynuował wzrost, osiągając najwyższą w 2003 r. wartość 28,2 pkt. W stosunku do października wzrósł o 2,9 pkt., w porównaniu z najlepszym w tym roku wynikiem z września o 1,6 pkt., a w zestawieniu z analogicznym okresem roku ubiegłego jest wyższy o 16,1 pkt.. Była to zarazem najwyższa wartość wskaźnika koniunktury bankowej od dwóch lat i co ważniejsze, jest to pierwszy wzrost w listopadzie począwszy od trzech lat, przewyższający sezonowe coroczne spadki koniunktury.
Biorąc pod uwagę minimalny pozytywny trend (minimum trzy miesiące jednokierunkowych zmian) wskaźnika w poprzednich miesiącach, można powiedzieć, że trend wzrostowy został ukonstytuowany.
Sygnały z rynku bankowego.
Na trwającą już niespełna rok poprawę wartości wskaźnika Pengab w opinii bankowców złożyły się w listopadzie zmiany na rynku depozytów złotowych a'vista oraz terminowych, depozytów dewizowych również a'vista oraz terminowych i kredytów złotowych. We wszystkich przypadkach został przekroczony poziom z analogicznego okresu roku poprzedniego.
Uzupełnieniem pozytywnych przewidywań są opinie na temat rynku kredytowego. Szczególnie wymowny charakter posiada wskaźnik liczby kredytów o wartości do 1 mln EURO udzielanych przedsiębiorstwom. W listopadzie wzrost liczby takich kredytów miał miejsce w 31 proc. placówek, spadek - w 11 proc. Natomiast pod koniec roku 2003 oraz w dwóch miesiącach przyszłego roku wzrost liczby takich kredytów przewidywało 39 proc. kierowników placówek bankowych, spadek - 4 proc. Wskaźnik netto prognozy wynosi 35 pkt.
Badani przewidują również wzrost popytu na dobra konsumpcyjne. Wskaźnik netto oceny wartości kredytów konsumenckich dla osób prywatnych w listopadzie wyniósł 41 pkt. proc., wzrastając przy tym o 6 pkt. w stosunku do poziomu z września.
Obiektywne podstawy wzrostu.
W okresie trzech kwartałów br. produkcja sprzedana przemysłu była o 7,5% wyższa niż przed rokiem. W trzecim kwartale utrzymał się jej wysoki wzrost, który wyniósł 9,0%. Produkcja sprzedana przemysłu po wyeliminowaniu wpływu zmian cen była w październiku br. o 12,1% wyższa niż przed rokiem i o 5,5% wyższa w porównaniu z wrześniem br. Można stwierdzić, że pozytywne zmiany przybrały trwały charakter. W stosunku do października ub. roku wzrost produkcji sprzedanej przemysłu odnotowano w 22 (spośród 29) działach przemysłu. Jest to głównie zasługa dobrych wyników w sektorach eksportowych, co z kolei spowodowane jest w dużym stopniu deprecjacją złotego.
O pozytywnych tendencjach w gospodarce świadczą również większe nakłady na inwestycje. Po 2 latach głębokiego spadku mamy do czynienia ze wzrostem nakładów inwestycyjnych. W okresie styczeń-wrzesień 2003 roku wzrosły one o 1,2% w stosunku do analogicznego okresu 2002 r.
W okresie styczeń-wrzesień 2003 r. wyniki finansowe przedsiębiorstw były lepsze niż uzyskane rok wcześniej. Utrzymuje się obserwowana w poprzednich okresach 2003 r. wyższa dynamika przychodów z całokształtu działalności niż kosztów ich uzyskania (11,6% wobec 9,7%), co wpływa na poprawę rentowności. Wynik na sprzedaży produktów, towarów i materiałów był wyższy o 45,6% niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Zysk netto przedsiębiorstw po trzech kwartałach 2003 roku wyniósł 15,1 mld zł wobec 3,1 mld przed rokiem. Wynik finansowy brutto wyniósł 24,6 mld zł wobec 10,6 mld zł przed rokiem.
Eksport wzrósł w ciągu trzech kwartałów tego roku w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku prawie o 30 procent. Najwyższy wzrost zarówno eksportu, jak i importu notowano w wymianie z krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Ujemne salda obrotów utrzymały się jednak w wymianie ze wszystkimi grupami krajów. Deficyt był znacznie mniejszy niż rok wcześniej, gdy sięgał 11,2 mld euro. Poprawa bilansu handlowego to efekt szybszego wzrostu eksportu, który rósł o 6% szybciej aniżeli import.
Niektóre ze wskaźników makroekonomicznych mogą jednak sugerować, że może zaistnieć groźba pewnego spowolnienia tempa poprawy sytuacji gospodarczej w najbliższej przyszłości. Źródłem niepokoju może być kształtowanie się popytu inwestycyjnego. Za możliwością wystąpienia takiego scenariusza przemawia brak zdecydowanych sygnałów wyraźniejszego ożywienia działalności inwestycyjnej firm. Pewną nadzieję na przyspieszenie aktywności inwestycyjnej może budzić fakt wyraźnego spadku zapasów w III kwartale ubiegłego roku, przy wysokim i wciąż rosnącym stopniu wykorzystania mocy produkcyjnych. Poprawa klimatu gospodarczego i utrwalenie się tendencji wzrostowej sprzyjać będą inwestycjom.
Powolna poprawa w Eurolandzie.
Po trzech latach zastoju widoczne są nareszcie pierwsze oznaki wchodzenia gospodarki Eurolandu na ścieżkę wzrostu. Globalne ożywienie koniunktury, zapoczątkowane przez USA, przeniknęło już nie tylko do Azji, lecz doszło do Europy. Na Starym Kontynencie przebiega ono jednak najwolniej.
Eurostat podaje, iż w trzecim kwartale ub.r. gospodarka dwunastu krajów strefy euro podniosła się o ok. 0,3% w odniesieniu do poprzedniego kwartału i o ok. 1,2% w relacji rok do roku. W Stanach Zjednoczonych przyrost PKB sięgał w tym samym czasie 8,3% (na bazie rocznej). Na Starym Kontynencie był to pierwszy wzrost od trzeciego kwartału 2002 r. Dwie potęgi gospodarcze regionu: Niemcy i Francja, które tworzą wspólnie ponad połowę produktu krajowego Eurolandu, rozwijały się w trzecim kwartale w tempie najszybszym od roku. Jednak poprawa w Eurolandzie jest dość chwiejna i może zostać przyhamowana dalszym umacnianiem się kursu wspólnej europejskiej waluty.
Analitycy z banku HSBC prognozowali na czwarty kwartał 0,5-procentowy wzrost gospodarki Eurolandu, a więc bliski długofalowemu trendowi rozwoju tego regionu, wynoszącemu w przeliczeniu na skalę roczną od 2 do 2,5%. Wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego uważa jednak, iż dynamika wzrostu gospodarki strefy euro nie osiągnie 2-2,5% przed 2005 rokiem. Wyraźną poprawę koniunktury w czwartym kwartale sygnalizują jednak wskaźniki wyprzedzające barometrów koniunktury. Dla siedmiu gospodarek głównych krajów OECD, jak i USA przewidywana była dalsza poprawa koniunktury, co świadczy o upowszechnieniu się pozytywnych trendów na początek 2004 r. Analogiczne sygnały płyną z ekonomik Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, czy też Włoch.
Agregowany indeks Pengab
jest najważniejszym wskaźnikiem badań koniunktury w placówkach bankowych. Obliczany jest jako iloraz sumy różnic odpowiedzi na szczegółowe pytania dotyczące działalności depozytowej i kredytowej oraz ogólnej sytuacji ekonomicznej placówek. Może przyjmować wartości od minus 100 do 100 punktów, podobnie jak wszystkie wskaźniki cząstkowe, w oparciu o które jest konstruowany. Jego poziom i zmiany obrazują klimat koniunktury w placówkach bankowych w poszczególnych miesiącach i latach. Indeks Pengab powstaje w ramach comiesięcznych sondaży, realizowanych metodą panelu i techniką wywiadu telefonicznego wspomaganego komputerowo, w których uczestniczy celowo dobrana grupa 200 placówek, zlokalizowanych na terenie całego kraju, głównie jednak w miastach wojewódzkich (byłych i obecnych).
Marcin Idzik
Pentor
www.pentor.pl